Hanna Tylska: naszym celem jest awans do fazy play off
- Celem dla nas na ten sezon jest awans do fazy play off i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby znaleźć się w czołowej ósemce fazy zasadniczej tego sezonu - mówi Hanna Tylska, przyjmująca PGE LTS Legionovii Legionowo w specjalnej rozmowie z naszą redakcją. Zawodniczka opowiedziała o początku sezonu, ostatnim meczu w Nysie oraz czteroletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych i tamtejszych rozgrywkach.
TAURON 1. LIGA KOBIET: Za wami sobotnie wyjazdowe spotkanie w Nysie. Pomimo walki do końca, ostatecznie przegrałyście 0:3. Czujecie niedosyt, że mogłyście ugrać coś więcej?
HANNA TYLSKA: Myślę, że czujemy dość spory niedosyt. Miałyśmy dobre momenty i dużo szans, których nie potrafiłyśmy wykorzystać.
Co Pani zdaniem zaważyło na tym, że wyjechałyście z Nysy bez punktów?
HANNA TYLSKA: Moim zdaniem zaważyła duża liczba naszych własnych błędów. Miałyśmy również przestoje, z których nie mogłyśmy wyjść tak szybko jakbyśmy chciały.
Za wami trzy mecze i jedno zwycięstwo na koncie. Jak na początek sezonu to dobry wynik?
HANNA TYLSKA: Jedno zwycięstwo i dwie porażki nie uważam za dobry wynik, ale również nie za zły. W każdym meczu pokazałyśmy, że potrafimy grać w siatkówkę na dobrym poziomie. Często jednak czegoś brakowało nam do wykończenia setów bądź meczów. Myślę, że po tych trzech meczach możemy wyciągnąć dobre lekcje na dalszą część sezonu.
Do tej pory rozegrałyście trzy spotkania. Domyślam się, że cały czas jeszcze pracujecie nad zgraniem?
HANNA TYLSKA: Od początku sezonu nie zagrałyśmy jeszcze w naszym pełnym składzie, borykamy się z kontuzjami. Nasza rozgrywająca była również na obozie kadry Polski i jej nieobecność również odczułyśmy na treningach. Uważam, że nasze zgranie może być tylko lepsze z meczu na mecz.
Jakie cele na sezon 2026/27 TAURON 1. Ligi Kobiet postawiła sobie drużyna PGE LTS Legionovia Legionowo?
HANNA TYLSKA: Celem dla nas na ten sezon jest awans do fazy play off, i zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby znaleźć się w czołowej ósemce fazy zasadniczej tego sezonu!
Praktycznie od początku swojej seniorskiej siatkówki była Pani związana z klubem z Legionowa. W latach 2022-26 przebywała Pani w Stanach Zjednoczonych i brała udział w tamtejszych rozgrywkach uniwersyteckich. Mogłaby Pani coś więcej opowiedzieć o swojej nauce i grze w USA?
HANNA TYLSKA: Oczywiście! Przez pierwsze dwa lata mojej przygody w USA grałam dla mniejszej uczelni w Texasie, gdzie poziom był nieco niższy od najwyżej dywizji, ale było to świetne wdrożenie i przygotowanie do tamtejszej kultury i systemu gry. Dwa ostatnie lata zdecydowałam się na transfer do University of Connecticut, które było już w pierwszej dywizji i bardzo dobrej konferencji. Różnica poziomów była ogromna i początkowo ciężko było się przestawić, ale z czasem udało mi się załapać tamtejszy rytm i wywalczyć sobie miejsce na boisku. Akademicko uważam, że Stany Zjednoczone świetnie łączą naukę i grę na wysokim poziomie. Uczelnie bardzo pomagają sportowcom z nauką i zapewniają w większości wszystkie środki, żeby sportowcy mogli się jak najlepiej rozwijać.
Czy da się porównać w jakikolwiek sposób rozgrywki uniwersyteckie z TAURON 1. Ligą Kobiet?
HANNA TYLSKA: Myślę, że konferencja, w której grałam ostatnie dwa lata (Big East) jest bardzo porównywalna do TAURON 1. Ligi Kobiet. Niektóre zespoły były na wyższym poziomie, niektóre na niższym, ale samo tempo gry i fizyczność były na podobnym poziomie.
Poleciłaby Pani innym młodym dziewczynom taki kilkuletni wyjazd do USA?
HANNA TYLSKA: Zdecydowanie tak! Uważam, że wyjazd do USA to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć dla siebie cztery lata temu. Bardzo dużo nauczyłam się o sobie i stałam się lepszą zawodniczką pod względem siatkarskim, jak i również mentalnym. Myślę, że jest to przygoda życia pod względem kulturowym, sportowym i również akademickim.
Wracając do pierwszoligowych rozgrywek. Domyślam się, że teraz cała wasza uwaga skupia się najbliższym mecz z BESKID MEDIA MKS Imielin. Rywalki jeszcze nie odniosły żadnego zwycięstwa w tym sezonie ligowym. Zapowiada się interesujące spotkanie.
HANNA TYLSKA: Zapatrujemy się na sobotni mecz jak na każdy inny. Kolejny przeciwnik, kolejny mecz, kolejna szansa, żeby pokazać naszą najlepszą siatkówkę i to przed naszymi kibicami. Mam nadzieję, że emocji nie zabraknie i będzie to dobre widowisko.
